Dziś, z kilku planowanych serii, rozpoczynam cykl „Twarda modlitwa”.
Kreatywnie pogadajmy o typowych babskich przywarach. Jeśli zapragniecie się przyłączyć – śmiało (najwyżej cenię humorystyczne limeryki).

 

Dziewczyny z plastiku
Panie, daj byśmy nie nabawili się wymiotnego tiku.

Panie z Photoshopa
Boże daj im, w grafikę tyłka, mocnego kopa.

Lękliwe kobiety za kierownicą
Panie, obdarz je przed wyjazdem z domu drętwicą.

Ciekawskie stare sąsiadki
Panie, obniż im na trumnę składki.

Żona
Noża, Boże, pilnuj kiej wrócę z innego łoża.