Dziś o głaskaniu.
Natrafiłam na artykuł pt. Wygłaskana płeć mózgu traktujący o tym, że szczurzyce sporo czasu spędzają na lizaniu synów (ma to wspomagać rozwój ich genitaliów). Najważniejsze jest jednak to, co odkryto, gdy takim samym zabiegom poddano szczurze córki. Otóż – upraszczając – stały się bardziej męskie.

(…) u dopieszczonych samic wzorce metylacji DNA przypominały te widywane u samców. Geny receptorów estrogenowych ulegały silniejszej metylacji, a ponieważ przyłączenie grup -CH3 zmniejsza ekspresję genów, spadała liczba receptorów żeńskich hormonów. W wielu wypadkach metylacja bywa permanentna, dlatego zwykłe głaskanie przez matkę może wywoływać zmiany dające o sobie znać przez całe życie. (…)
Bożeszzz… sami se czytajta całe >> bo mnie wyczerpało intelektualnie samo „kopiuj wklej” takiej treści.

Ale, powoli powoli a nawet członek Sejmu zrozumie pewną zależność.

W świadomości, że pochodzimy od małp – często zapominamy, od kogo pochodzą owe naczelne. Jeśli weźmiemy pod uwagę hipotezę impaktową, czyli uderzenie meteorytu, którego to następstwa spowodowały wymarcie gatunków, to po odejściu dinozaurów pojawiły się małe ssaki owadożerne, które dały początek naczelnym. Były to krewniaki szczurów (czyli dobre podstawy na kolebkę ludzkiej inteligencji, szczególnie dobrze rozwineliśmy instynkt zwany „wyścigiem szczurów”).
Tak… można pokusić się o hipotezę, że wyżej omawiana szczurza zależność działa podobnie w przypadku ludzi.

Dajmy na to, mamy przyjaciółkę, męską trochę z charakteru, może zbyt chłodną. Bo co? Bo co? Bo mamusia ją zbyt tuliła w dzieciństwie.

A co się dzieje, gdy mateczka zbytnio dopieszcza synusia? Wykształca się maminsynek, niezbyt radzący sobie w życiu, bywa, że zniewieściały pan. U laboratoryjnych gryzoni lizanie przez matkę powodowało prawidłowy rozwój genitaliów, taaa.. – a jeśli człowiek – na tyle przesadza z pieszczotami, że jaja nie tylko wzrastają, ale pękają i nikną?
Właściwie, między Bogiem a prawdą, to wiedzieliśmy o tych zależnościach bez męczenia szczurów, prawda?

Mało tego, kurcze, rodzi się pytanie, a jeśli ktoś lubi słony a ktoś inny słodki smak, czy to też jest zapisane w genach? Pierwszy  typ ma gen z  prehistorycznego węża morskiego a drugi z przodka karpia. Niejeden wygląda jak koń, a inny ma naturę gada.
Nie sądzicie, że dzielimy się na ciepło i zimnokrwistych? Czasem baba jest czuła jak jaszczurka, dotknie  – raz na tydzień – mokrym językiem i czmycha, a czasem natrafiacie na babiszona, który cały dzień siedziałby na Was i iskał.

Podsumowując, podczas pierwszej randki, na pytanie swej lubej wyrażające słodkie zdziwienie „A skąd wiesz jaka jest moja mamusia?” Możecie, zabłysnąć – wziąć oddech, podnieść delikatnie oblicze, wzruszyć ramionami, aaa Twój brat mi powiedział.