Uniwersytet Gdański, metodologia historii, wypowiedź doktora na temat efektu pracy historyka: Proszę
państwa, proszę zapamiętać. Historyk zawsze dochodzi. ZAWSZE.

Idąc szlakiem naszych ulicznych
problemów, możemy rubasznie sparafrazować: Proszę Państwa, Wrocławianin
zawsze stanie. ZAWSZE. Jurnych mamy mieszczuchów, co rusz stoją.
Codziennie. Co tam, nawet kilka razy dziennie. Rankiem, popołudniem, w
czasie pracy, bywa, że dodatkowo puszczają w ruch palce… Jeden,
konkretnie, najdłuższy, wzbudzają w sobie wzajemnie emocje z innymi też
podekscytowanymi staniem. W biały dzień to wszystko, proszę Państwa, na
naszych wrocławskich ulicach.

Ostatnio otworzono odcinek Obwodnicy
Śródmiejskiej Wrocławia. Mówiłam już, że Wrocław jest ludzki, prawda?
Tak też i pytał o miasto Jan Nowak Jeziorański, mianowicie, jakie
powstaną we Wrocławiu – okrężnice. Wprawdzie, jak wspomina prezydent
Dutkiewicz, było to wynikiem tłumaczenia z angielskiego, ale analogia
pracuje równo. Jeszcze, co bardziej nadęci, wyjeżdżający z miasta gotowi
się obrazić porównaniem. Wiadomo z anatomii, czym kończy się okrężnica.

Dobrze, serce miasta mamy, okrężnicę
mamy, płuca wydolne. Teraz tak, powracając do korków, jak widać, nawet
dzień bez samochodu nie pomaga. Zresztą, co tu się dziwić, w natłoku dni
bez – czegoś, już nikt nie nadąża z orientacją. Dzień bez tego, dzień
bez owego, dzień bez komputera, dzień bez makijażu, niedługo zaordynują
dzień bez słońca i bez skarpetek. A dojdą do dnia bez oddychania, mówię
Wam.

Ale do sedna. Miłość jest jak korki.
Formuje się nagle, zatrzymuje wszystko wokół, wyzwala emocje. Człowiek
stoi w miejscu, bo cóż może innego zrobić? Oszołomiony za każdym razem,
bo do korków nie da się przyzwyczaić. Ni zaparkować, porzucić auto,
wysiąść z autobusu, ni jechać dalej. Niektórzy starają się omijać
miłość, ale co począć, gdy jedna droga życiowa, jedna droga do pracy.
Inni jeżdżą w kółko, na rondzie, byleby tylko jechać. Ciągle są
zakochani czy zakołowani, na jedno wychodzi.

Urzędnicy powinni wyjść naprzeciw
bolączkom mieszczuchów – zobaczcie, spędzamy w korkach coraz więcej
czasu. Ironicznie pocieszając się, jest – coraz lepiej. Niechby ustawowo
pomogli zapoznawać się, może nawet zakochać w korku. Przecież w korkach
też da się żyć. Pytanie, jak? Bardzo prosto, zmienić znaczenie numerów
rejestracyjnych. DW 809LP – Do Wzięcia, rocznik ‘80, numerologiczna 9-tka, Lubi Pierogi.

A na poważnie – w Stanach działa
platforma społecznościowa, na której można wpisać numer rejestracyjny i
wysłać do kierowcy (bądź właściciela auta) wiadomość. Apeluję do
wrocławian, ruszcie tyłek, zróbcie podobną.

Z tym, że o ile w USA, można by zrobić
fotkę rejestracji i mejlem zaprosić na kawę bujną blondynę, która
kierowała autem. To coś mi mówi, że w Polsce przyjęłoby się to na
zasadzie: “Czekaj ty (piiiii), mam twoją rejestrację, ja już Ci ty
(piiiii) (piiii) (piiii) napiszę jak się jeździ”.