Panowie, nie szeptajcie w aptece, rany, jakie to kompromitujące.
Kupujecie prezerwatywy, jakby to była maść na hemoroidy. Co tam maść – czopek i
to wielki jak wibrator. Zachowujecie się, jakby trzeba było wypiąć się do
pani magister, by sama go zaaplikowała.

Tyle już było dowcipów na ten temat, nauczcie się, że w aptece mówi się odważnie
czego potrzeba – bo inaczej – pani farmaceutka po raz kolejny porzyga się
na zapleczu. No ileż można – takimi zajściami – wywoływać u kobiet mdłości.
Bądźcie przy okienku mężni, nie wiem, może skupcie się myślami na rżnięciu, to też u babeczek
wywołuje mdłości, i też po zajściu.

Do tego dochodzi, że od apteki wolicie stację paliwową, a w kiosku, gdy dojrzycie na wieszaku
moherowy beret sprzedawczyni, to jesteście zdolni wymamrotać tylko – gazetę i
fajki
. A w łóżku bohaterzy, bo przecież, jeśli prezerwatywa zdobyta z takim
trudem, kilkukrotnymi podejściami, dywersją – od razu wstępuje w Was magia zwycięstwa, od razu jesteście panami życia.
Ale do rzeczy, poniosło mnie, a chciałam tylko o kolorach prezerwatyw.



Spytaj ją o kolor.
Nie wiesz jakiego koloru prezerwatywy kupić na pierwszą randkę,
albo – czy w ogóle kupić..? Zapytaj ją o ulubiony kolor a zdradzi swoje
preferencje seksualne.

Zacznę od psychologii barw. Panowie, bez zażenowania czytać dalej, nie fukać,
nie pluć na monitor, postaram się najkrócej jak się da.
Buntujecie się, że
śliwka to owoc nie kolor, a ultramaryna kojarzy Wam się tylko ze średniej
wielkości dupą?
Jak wiecie, barwy to wrażenia, odbicie światła od różnych płaszczyzn, wyłącznie
impresja psychiczna. W każdym z nas tkwi pewna wrażliwość na niektóre kolory,
wydaje Wam się, że lubicie dany kolor i cześć.

Skąd to się bierze?
Otóż, dusza przyrody przemawia barwami do duszy człowieka. Czasem nie zdajemy
sobie sprawy z tego, jak łatwo można nas zmanipulować barwą. Weźmy niebieski z
żółtym. Błękit nieba i słońce. Optymizm, bezchmurny dzień, nadzieja. W
pomieszczeniu zalanym błękitnym światłem można w ciągu paru minut uspokoić nawet
osoby w napadzie szału. Niebieski to woda, a więc życie. Błękit , na ten przykład, jest medialny. To dobry kolor dla sieci, nie
wspominając o TV. Żeby daleko nie szukać cała grupa ITI bazuje na
niebieskościach: TVN, Onet, platforma „n”, Zumi, etc.

Dlaczego one tak dobrze rozróżniają odcienie barw?
Wróćmy do babeczek. Badania wskazują, że to u kobiet wyewoluowała możliwość dostrzegania kolorów – w
kontekście zbierania dojrzałych bądź niedojrzałych owoców. Panowie gubicie się w subtelnościach barw, wszak polowaliście na
mamuty a nie dłubaliście w krzakach – doprowadzając percepcję
kolorów do perfekcji.
Kobiety są bardziej wrażliwe na barwy
jako na oznakę toksyczności pokarmu czy dojrzałości np. zbieranych jagód.

Idziesz na szybką randkę? Włóż „męczący” kolor.
Wspominałam już w
którymś ze wcześniejszych wątków – że w sytuacjach niebezpiecznych zakochujemy się – szybciej.
Jeśli idziecie na spotkanie, które nie potrwa długo – włóżcie coś co
kolorystycznie utrzyma Waszą partnerkę w napięciu. Mózg jest w
ciągłym pogotowiu np. w przypadku kolorów kontrastowych, śledzi
niebezpieczeństwo. Atawizmów żaden system moralny ani prawny nie pokona, żyją w
nas zwierzęce odruchy. Zwierzęta odstraszają się i wabią kolorem. Natura
informuje nas
barwą o zagrożeniu. Nasi przodkowie zaczęli
kojarzyć, że czerwonego grzyba znalezionego w lesie – stop – lepiej nie jeść, że
jaskrawo pomarańczowe – uważaj – stworzenie może ukąsić i że wiosna – ruszaj –
to czas życia, rozkwitu zieleni.

Jesteśmy sterowani kolorami, to, że lubimy jakiś kolor –
bardzo wiele o nas mówi. Nawet o preferencjach seksualnych.

Barwny test.
Teraz tak – poniżej macie wykazane przez zespół psychologów (Home
Interior Design Forum) zależności, które możemy sobie zweryfikować.
Pomyślcie jakie barwy ubrań przeważają w Waszej szafie i do dzieła:
 



Ludzie, którzy lubią kolor czerwony dążą do tego, by być tygrysami w
łóżku. Łatwo obudzić ich seksualność i cieszą się seksem na wszelkie wyobrażalne
sposoby. Łatwo rozpalić ich ekscytację, ale trudno ugasić.  Miłośnicy
czerwieni  mają tendencję bycia agresorami, i słabsze kolory powinny być
tego świadome.



Jeżeli masz skłonność do żółtego, twoje popędy płciowe są złożone, lubisz
sie przystosowywać.. W większości przypadków osoba tego koloru dostosuje się do
pragnień silniejszego koloru, idzie na kompromis. Prowadzi to jednak do
niepełnej radości ze zbliżeń.


Osoby, które są różowe wykazują niechęć, by dojrzeć w sprawach seksualnych;
kobiety drażnią większymi obietnicami niż zamierzają spełnić. W niektórych
wypadkach wystawiają na pokaz swoją kobiecość, tylko dlatego, że sekretnie
nienawidzą mężczyzn. Znaczący procent prostytutek ubiera się w całości na
różowo. Ludzie, którzy lubią różowy, to donżuani i flirciarze.


Kochankowie koloru purpurowego często poczytują sobie, że są zbyt wyrafinowani,
aby baraszkować w łóżku. Kobiety są czasem tej kategorii, która nienawidzi mieć
potarganych włosów. Mężczyźni są solidni w ich podejściu do miłości. U obu płci
koloru purpurowego obserwuje się, że są bardziej zainteresowani własną
satysfakcją niż zaspokojeniem partnera.


Czarni preferują konieczność seksu z czarnymi (nie chodzi tu o czarnoskórych
partnerów). Ci ludzie źle postrzegają świat płciowy i odszukują się nawzajem w
pokrewieństwach. Zwolennicy czarnego wybierają seks odmienny od klasycznego i są
zwykle masochistyczni albo sadystyczni z natury. Są ponurymi ludźmi i często
osiągają swój szczyt, gdy są nieszczęśliwi lub w czasie złych czasów.


Ci, którzy preferują zielony są niedoświadczeni i niewinni w swoim podejściu do
seksu. Kobiety, które kochają zielony zawsze będą się kochać jak dziewice, i to
przez całe ich życie. A mężczyzna może być odrobinę niezręczny i nieporadny, ale
w urzekający i budzący sympatię sposób. Zieloni kochankowie są łagodni prawie
nienamiętni. Jeśli zostanie wybrany na kompana, nie trzeba się będzie nigdy
obawiać niewierności.


Kochankowie koloru pomarańczowego skłaniają się ku seksualnym fantazjom.
Stosunek płciowy jest uważany za dramat jednego aktu, w którym oni są gwiazdą.
Gra przedwstępna jest tak ważna jak akt miłosny. Pomarańczowi ludzie często nie doświadczają orgazmu, ale kładą
nacisk na satysfakcję partnera. Mężczyźni mają tendencję do ciągnięcia
partnerek za włosy, a kobiety zostawiają zaczerwienione ślady na plecach mężczyzn.


Jeżeli uwielbiasz brązowy, jesteś prawdziwym skarbem dla właściwego partnera.
Brązowi kochankowie mają skłonność do bycia ciepłymi i czułymi na
potrzeby i pożądania ich partnera. Sex jest sprawą całodobową. Gdzie nie można
powiedzieć dość często: Kocham Cię. Tulenie się przy ogniu, chodzenie w deszczu
albo łapanie płatków śniegu na język to jest to, co włącza brązowego kochanka.
Oni potrzebują dużo czasu i prywatności, aby uprawiać miłość. Ale ich emocje są tak delikatne, że jedno nieczułe słowo mogłoby skończyć miłość.


Szarość jest wybierana przez ludzi, którzy są niezdecydowani. Oni nie mogą się
ekscytować czymkolwiek – wliczając swój kolor – dlatego wybierają nieangażującą barwę. Mężczyzna, który wybiera szary, patrzy na sex jak na sposób rozładowania
napięcia, i nic więcej, jak i nic mniej. Kobiety nie uprawiają miłości, ona mają
stosunek. I to tylko z jednego z dwóch powodów: aby zaspokoić swojego partnera,
albo by zajść w ciążę. Kiedy szary poślubia inną szarość, małżeństwo można uważać za
zawarte przez niebo.


Miłośnicy niebieskiego są wspaniałymi partnerami seksualnymi, czuli i wrażliwi na potrzeby partnera. Mężczyźni,
którzy lubią niebieski dają seksualny koncert możliwości.  Niebieskie kobiety cieszą się seksem, biorą go pełnymi garściami. Są ekscytująceymi partnerami, ale ich pasja może być porównana z
falą zamiast z agresją ognia. Przywiązują dużą wagę do gry wstępnej, aktu, jak i do tego co się dzieje po stosunku. W małżeństwie są lojalni.


Dla osób rozmiłowanych w białym, seks  często wydaje się być brudny, sprośny. Ci
ludzie są purytanami z natury. Francuskie pieszczoty są nieprzyzwoite, a
uprawianie miłości w dziennym świetle jest niesłychane. Białe kobiety po
rozebraniu się okrywają się czymś, najchętniej kochają się w ciemności. Biali ludzie będą się kąpać przed i po akcie
seksualnym, oraz dodatkowo jeszcze będą używali pieszczotliwych imion dla swoich
genitaliów.


Kolor seksu
Przywołajcie z pamięci czerwone tyłki pawianów, czy kobietę w czerwieni, nie
porównuję – ustawiam tylko koło siebie. Z
raportu
Journal of Personality and Social Psychology wynika, że kolor czerwony to kolor
krycia. Już dawno to czuliście, prawda? Lady in red  budzi zmysły. Część z Was myśli teraz – g’wno prawda, bo wolę babeczkę w czarnej koronce, a
jeszcze inni – w białej zwiewnej szacie.
Jeśli seks sprowadzić tylko do krycia, można rzec, że ma kolor czerwony. Ale,
czy
prawda nie jest inna? I jeśli tak, to jaka?