Dziś, na luzie, będzie o pierdołach.
Czyli o Was. Rasowa pierdoła wygląda tak:
http://lustro-online.pl

Dokąd pchacie męskość?
Panowie, zróbcie coś – wymyśl no któryś tę przeklęta machinę czasu i wyrżnij
bolidem w witrynę sklepową.
Zmieńcie ten świat, bo nie tak miało być. Patrz – jeden z drugim – babeczki przystosowują się  do pędu cywilizacji,
no dobra, stają się bardziej twarde – ale do licha, z wierzchu nie wyglądają jak
mężczyźni.

Błagam, nie golcie torsów. Musicie glancować klatkę – trudno, ale po co? Dla
nowoczesnych kobiet, które najchętniej opakowałyby Was w celofan przed spożyciem? Nie przycinajcie baków tak wysoko, jakbyście
portal, łuk nad uchem chcieli wyrzeźbić z włosów.
Możecie nawet nie mieć jedynki a zamiast kaloryfera na brzuchu – nosić bojler, ale bądźcie, do
diaska, męscy. Wszystko jest
do góry nogami, nawet w seksie już nie chcecie być na wierzchu – mówię – zróbcie
coś z tym.

Dziś spocić się wstyd, mieć wąsa wstyd, niedługo babeczki sprowadzą Was do
funkcjonalności pociotków budyniu. Nawet nie kisielu, bo piąta woda po owym, ma
chociaż swoją wartość semantyczną. A jaka jest Wasza wartość, pytam. Niedługo -
chyba tylko historyczna.

Na Boga, ruszcie się!
Kobiety odnalazły sie w ewolucji lepiej.
A Wy? W co się zmieniacie? Rany, żeby chociaż z powrotem w małpę, ale nie! Nie ma nawet
zwierzęcia by przyrównać.
Co tam zwierzęcia, kiedyś było: O jaki kogut, ale byczek… a dziś? Nawet na
pneumokoki się nie nadajecie..

Psia krew, nawet kury nie umiecie upolować. W hipermarkecie. A gdzie to
jest?? A która alejka?

Naprawdę kupiłem indyka?

Dobra. Odsapnijcie.
Stańmy na moment. Trzeba powiedzieć, że babeczki ewoluują nie w tą stronę co powinny. Zgadzacie się?
A może wolicie sterczeć nad przypalonym garnkiem, gdy Wasza kobieta wyszukuje w
sieci tuleję na wahacz?
Czy czasem nie macie ochoty wziąć nadętą szefową i pokazać kto tu jest panem?
Czy nie denerwuje Was feminizm, równouprawnienie – o tyle sprawiedliwe, że
kobitka prezesem banku owszem chce być, ale na przodek do kopalni nie pójdzie.

Przyszłość jest kobietą?
Seminarium „Przyszłość jest Kobietą. Kobiety w zarządzaniu i determinanty ich sukcesów”

źródło>>


publikacja>>

Panowie, toć rasowa kobieta nie powinna wiedzieć nawet  – co to są
determinanty, a gdzie tu o zarządzaniu mówić. A było uczyć babki tego
wszystkiego? Niefrasobliwie przekazywać wiedzę? Sami jesteście sobie winni,
gdybyście, tajnymi przejściami, nie wpuszczali kobiet do klasztorów, to by
mądrość z bibliotek nie wylazła.

Cytuję z zaproszenia: Szczególne serdecznie zapraszamy do udziału w
Seminarium mężczyzn.
Zaraz…, najpierw Was wycięto – no bo jeśli „kobieta to przyszłość” to co
się pierwsze nasuwa? Że mężczyzna to przeszłość. Więc, pominęli, ale -
szczególnie zapraszają – po co?
Powiedzcie dziadkowi Władkowi, że małemu Władkowi jednak damy na imię
Sebastian, ale gorąco zapraszamy na chrzciny.

Wszystkiemu winna cywilizacja, wiadomo – wojny, feminizm, co za świat.
Tylko dlaczego u goryli samiec dalej jest samcem..?

Jaka będzie kobieta XXI wieku

źródło>>

Olga Tokarczuk: Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to czeka nas rozwój nauk
biologicznych, w szczególności medycyny, i w końcu, przepowiadam, około roku
2125 nastąpi kres kobiecości. Okaże się bowiem, że i mężczyźni, jeżeli zechcą,
będą mogli zajść w ciążę, urodzić i wykarmić dziecko.

Halo! Jak dobrze pójdzie – to w 2100 nie będzie już mężczyzn.

Wojciech Eichelberger: Będzie to kobieta wiedźma.
Paweł Śpiewak: Kobiety będą walczyć o nieśmiertelność.

Nie dość, że wiedźmy to jeszcze nieśmiertelne, a  jeśli Wasz męski
potomek przeżyje, to każą mu rodzić dzieci, a co tam! Pewnie i miesięczne
przypadłości na niego scedują, bo migreny to już teraz zaczynacie mieć.

Aaa, ponoć kobieta przyszłości ma być niższa i grubsza.

Źródło>>

Właściwie, to już możecie popełnić grupowe samobójstwo chromosomów, po co czekać.

Nie wszystko pogrzebane?
Mężczyzna jest przywódcą, bo tak go ukształtowała ewolucja. „W ten sposób
ostatecznie uzyskał wyższość nad kobietą” – pisał Karol Darwin. (…)”Biologii i
natury nie da się oszukać. Ważne i zdrowe dla kobiet, dla rodziny, dla
społeczeństw jest to, że mamy do czynienia z powstaniem mężczyzny nieomal z
martwych. Mężczyzny grzebanego przez media, mężczyzny o nie określonej już
prawie płci. Nie macho, lecz normalnego faceta, który jak jego praszczur zadba o
zachowanie ustanowionego przez stwórcę porządku świata” – stwierdził teolog
belgijski Max Lumiere.

Próby obalenia tej naturalnej hierarchii kończą się fatalnie dla rodziny i
społeczeństwa. Feminizacja zawodu nauczyciela doprowadziła do nasilenia agresji
wśród uczniów, dla których autorytetem najczęściej jest mężczyzna. Dzieci
wychowywane tylko przez matki gorzej niż inne radzą sobie w życiu. Gdy brakuje
ojca, dziewczynki mają więcej problemów ze zdrowiem psychicznym, a chłopcy
częściej wchodzą w konflikt z prawem – twierdzą naukowcy z University of Oxford.

Źródło >>

Pisze do mnie jeden z Was – po notce o uczucioholikach:

Masz rację. Mam 46 lat. Trzy rozwalone małżeństwa: żadne ze swojej winy!!!
Jestem kompletnie, bez reszty w 100% heteroseksualny. Ale… mam sporo cech,
które możnaby nazwać kobiecymi.
Na szczęście nikt tego nie widzi; dla postronnych jestem facetem zwykłym,
może zbyt opiekuńczym i zaborczym w stosunku do partnerek.
Tak w tym portecie jestem ja. Jeszcze nie spotkałem kogoś, kto „pomógłby mi
ustawić priorytety”. Do końca życia bedę się więc męczył z własnym piekłem.
Trafiony, zatopiony

Kobity opamiętajcie się. Nie musicie wracać na swoje podległe pozycje, ale, do
licha, idąc w górę, nie wciskajcie mężczyzn w niebyt.

Panowie, czy też potrzebujecie ustalenia priorytetów? Czy trzeba ustalić warunki gry? Czy może żyjecie jak Bóg da i wykonujecie ruchy
podyktowane rzutem kośćmi. (Zwłaszcza jeśli to koścista kobieta).
Nawet rosyjska ruletka jest bezpieczniejsza od doli
dzisiejszego faceta. Tam dokładnie wiesz jakie masz szanse. A tu..? Zastanawiałeś się czyj palec tkwi w spuście chłodnego pistoletu?
Bo mówię Ci – nie Twój.

Z drugiej strony, wcale nie dziwię się, że jeszcze nie martwicie się o męskość. Tak zajęci sobą, nie patrzycie na siebie jako grupę: informatyk, nie dość, że gada w innym języku, to żyje w innym systemie, biznesmen w ogóle żyje w innym kraju, a najczęściej w przestrzeni ponad światem, dziennikarz w innej rzeczywistości a homoseksualista w innej grupie…

Feminizm. Ech, nawet gdyby w opozycji utworzyć męski ruch wyzwoleńczy to wypada dla niego
nazwa – malizm.
No zróbcie coś, bo się wkurzę.