Jak żyć z kobietami? Trafić pod łuskę, potwory i smoki mają tam serca.
Życie czasem idzie dobrze jak w Mahjongu, niby wszystko przed
oczami, całość jak na dłoni, każdy wybór akceptowany, aż nagle, trach! – monit – zero
ruchu. Patrzysz z niedowierzaniem, przecież jeszcze pełno kolorów na planszy, co
zrobiłeś nie tak?

Naukowcy jeszcze nie wypracowali aplikacji do życia pt. cofnij ruch. Nieraz
marzycie – Boże, chociaż cofnij słowo. A wystarczyłaby jakaś aktualizacja
nieziemska,
gdzieś na świecie musi być schowana skrzynia z punktami, gdy się ją otworzy, to
zyskuje się moc. No musi być, nie? Przecież, życie to gra.

A teraz popatrzcie inaczej, wyobraźcie sobie, że pełno tych skrzyni chodzi po świecie.
Jasnych, ciemnych, rudych. Ładnie
wyglądają zamknięte.
No może trochę uchylone, też. Ale jak już całkiem otworzycie – przyjmiecie moc,
owszem,
ale i biada Wam.
Żadna tam Pandora, a totalna zagłada. Te skrzynie kłapią potem i wydają się Wam
zwyczajnie puste, bo siła, która Was na początku przejęła – już dawno uleciała.
Noś potem taką na plecach, bo jak się ją otworzy – to już przyczepia się, kurde,
jak mordoklejka. Jest tak: Ty chciałeś tylko trochę słodyczy, a musisz w zamian
mocno zaciskać zęby, żeby się jej pozbyć.

Kto pojmie kobiety, kto zrozumie? Ile już było tych pytań.
Jedno jest pewne – musicie być czasem jak opona zimowa,
jechać równo po wszystkim, a nie kopać w śniegu, aż do lodu i kręcić w miejscu.

Wiadomo – jakkolwiek nie zareagujesz to jest źle. Co dzień inny poziom
hormonów w kobiecie nie tworzy zmiennej, tajemniczej nimfy, a niepojętego mentalnie
stwora.

Spróbujmy to przedstawić, ale ku temu zostawmy na razie kobiecość i załóżmy
obraz auta. Wizualizujcie sobie, kierujecie samochodem i niespodziewanie pojazd z naprzeciwka miga
światłami… Jak reagujecie?

Ciężko błyskawicznie podjąć decyzję siedząc przy komputerze? Może potrzeba
jeszcze innych danych?

Powiedzmy, teren miasta, na mignięcie reagujecie spojrzeniem czy macie włączone światła,
tak?
A co przyjdzie do głowy na terenie niezabudowanym? Co najpierw zrobicie?
Hamulec. I przenikliwy wzrok, taki który wyłuska policję za zakrętem.
A dołóżmy w terenie niezabudowanym założenie, że mieszkacie niedaleko
miejsca migania – „odmigujecie” najpewniej, bo to kumpel.

No to teraz pomyśl, że to tylko trzy zmienne, a kobieta ma ich tysiące i
codziennie są w innej konfiguracji, za którymi sama nie nadąża. Patrzy wtedy na
Ciebie – tym wzrokiem, który Cię wkurza i nie chcesz już czekać na odpowiedź.
Kobiety nie są głupie, one w tym czasie, w którym zdąży Cię zemdlić – przetworzą w
mózgu tyle informacji, z których obrót jednej setnej by Cię zabił.

Migniesz kobiecie światłem w poniedziałek, zareaguje płynnie, odmacha,
będziecie w domu.
Ale spróbuj tego samego we wtorek, to zmarszczy brwi i będzie się zastanawiała,
czy dałeś znak na płaszczyźnie miejskiej czy niezabudowanej. Popraw tym samym w
środę, a pojedzie Ci zaślepiona na czołówkę, w czwartek zadzwoni do mamy, że
łamiesz prawo. Piątek najpewniej będziesz miał wolny.

Więc tak, pamiętajcie, to jest tak jak ze sprawą cyrku z Głogowa Małopolskiego.
Gość chciał lwa. W gminie zarejestrowano mu cyrk, – bo
wiadomo, lwa jak psa nie mógł przysposobić. Cyrku oczywiście nie ma, nigdzie nie
jeździ, nie ryczy za pieniądze. Jest gość i lew.
No i jest cyrk.

Dobrze zważcie więc, podpisywanie papierów w gminie, bo jak
będziecie chcieli mieć żonę, to może powstać cyrk.